Żywokost lekarski: starożytne i współczesne zastosowania

Spis treści

Żywokost w starożytnej i współczesnej medycynie

Od ponad 2000 lat korzeń żywokostu i inne części zioła stosuje się w leczeniu różnych dolegliwości. Roślina ta (Symphytum officinale ) należy do rodziny ogórecznikowatych i ceni się ją w medycynie tradycyjnej za swoje właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe.

Pochodzi z Wielkiej Brytanii i rozprzestrzenia się na większą część Europy, Azję Środkową i Zachodnią Syberię. Dziko rosnący żywokost przywieziono do USA przez angielskich emigrantów.

 We wszystkich językach zachodnioeuropejskich nazwa żywokostu pochodzi od jego zastosowania. Wszystkie różne nazwy skupiają się na łączeniu i ujędrnianiu. Na przykład grecki termin symphyton, (łac. symphytum), pochodzi od symphyo; „rosnę razem”. Solidago, pochodzący od solido („umacniam”).

Łacińskie consolida, często spotykane w dokumentach historycznych, oznacza „tego, który umacnia”. Ewolucja słowa „żywokost” obejmuje środkowo-angielski comferi, od starofrancuskiego cumfirie, od wulgarnej łaciny confervia, od confervere („gotować razem”).

Niemieckie nazwy, Beinwell i Wallwurz, opierają się na czasowniku wallen, który oznacza „rosnąć razem”. Bein pierwotnie oznaczało kość, a więc żywokost jest środkiem, który sprawia, że kości się zrastają. Żywokost nazywa się również jako boneset, knitbone, black wort, wall wort i slippery root.

Żywokost w czasach starożytnych

Naturalis historia” Pliniusza Starszego (23?-79 n.e.) jest jednym z najważniejszych świadectw starożytnej fito-medycyny. W księdze 26, rozdział 137, po raz pierwszy wspomniano o leczeniu stłuczeń i zwichnięć, a syrop z ziela lub odwar z jego korzenia są stosowane.

Rozdział 148 twierdzi, że żywkost zapewnia szybkie gojenie się ran i, w rozdziale 161, żywokost jest wymieniono jako zioło wywołujące menstruację.

Średniowiecze i wczesne czasy nowożytne

Leczenie reumatyzmu i podagry dodano do wskazań dla żywkostu w średniowieczu. Nicholas Culpeper (1616-54) wspomniał o tym zielu w „The English Physitian”. Chciał on zapewnić ubogim dostęp do niedrogich ziół i leków. Zwrócił się przeciwko lekarzom i farmaceutom, którzy przepisywali pospolite rośliny lecznicze używając ich łacińskich. Następnie zawyżali ich ceny. Przeciwstawił się także importowi drogich leków.

XX wiek

W XX wieku znacznie wzrosła liczba wskazań w standardowych publikacjach, takich jak „Hagers Handbuch der Pharmazeutischen Praxis” (podręcznik praktyki farmaceutycznej; 1978). Zewnętrzne zastosowanie jest wskazane przy problemach z okostną, złamaniach kości, wspieraniu tworzenia się modzeli, nerwobólach po złamaniach, nadwyrężeniach, stłuczeniach, zapaleniu nerwów i mięśni, krwiakach, zakrzepicy, zapaleniu stawów, źle gojących się ranach i paradontozie. Wewnętrzne zastosowanie przeznaczone jest na zapalenie błony śluzowej żołądka, wrzody trawienne, środki przeciwkaszlowe i zastosowanie jako popularny lek w przypadku reumatyzmu, opłucnej, zapalenia oskrzeli, biegunki i nowotworów.

 Oprócz celów leczniczych żywokost uprawiano w celach kulinarnych i jako pasza dla zwierząt gospodarskich. Roślinę wykorzystywano również jako pożywienie podczas głodu ziemniaczanego w Irlandii w latach czterdziestych XIX wieku. Obecnie jednak nie zaleca się do ustnego stosowania nieprzetworzonej rośliny.

Rolnicy cenią żywokost jako pożywną paszę dla bydła. Gdy liście moczy się przez kilka tygodni w wodzie deszczowej, uzyskuje się z nich cenny nawóz dla ogrodu. Jest dobry zwłaszcza dla pomidorów i ziemniaków.

 W drugiej połowie XX wieku po raz pierwszy wykryto aktywne składniki żywokostu. Należą do nich alantoina i substancje śluzowe. Kwas rosmarynowy i inne pochodne kwasów hydroksycynamonowych (w tym kwas kofeinowy i chlorogenowy) mają najprawdopodobniej również główne znaczenie dla farmakodynamiki.

Dokładny mechanizm molekularny nie został jednak do końca poznany. Ponadto żywokost zawiera potencjalnie toksyczne alkaloidy pirolizydynowe, ale ich wchłanianie przez skórę jest znacznie mniejsze niż w przypadku podawania doustnego. Obecnie licencjonowane preparaty zawierają ekstrakty, które są prawie wolne od PA. Do tego celu używa się korzeni komosy o niskiej zawartości PA; ponadto w trakcie procedury ekstrakcji alkaloidy redukuje się do granicy wykrywalności.

 Żywokost w medycynie XXI wieku

Niemiecka Komisja w swojej monografii pozytywnie oceniła stosowanie korzenia żywokostu (symphyti radix) do zewnętrznego stosowania w leczeniu stłuczeń, naciągniętych mięśni i ścięgien oraz zwichnięć. Obecnie w około 10 kontrolowanych badaniach klinicznych badano skuteczność i tolerancję preparatów miejscowych zawierających żywokostu.

Niedawno opublikowane badanie kliniczne, spełniające wszystkie współczesne standardy dobrej praktyki klinicznej, porównujące maść z ekstraktem z korzenia żywkostu z placebo w leczeniu ostrych zwichnięć, wykazało znaczącą przewagę w skuteczności maści. W innym badaniu, dotyczącym ostrych skręceń stawu skokowego, ten sam preparat miejscowy porównywano z żelem diklofenakowo-dietyloaminowym. Opublikowane wyniki nie tylko wykazały brak wyższości wyciągu z żywkostu pod względem wszystkich mierzonych zmiennych, ale wskazały, że fitoterapia w tym przypadku może być lepsza od medycyny konwencjonalnej.

Najnowsze randomizowane, podwójnie zaślepione badanie kontrolowane placebo (opublikowane w Phytomedicine 2007;14:2-10) wykazało skuteczność terapeutyczną i bezpieczeństwo maści z wyciągiem z korzenia żywkostu w leczeniu pacjentów z bolesną chorobą zwyrodnieniową stawu kolanowego.

Obecnie preparaty miejscowe z wyciągiem z korzenia żywkostu są sprawdzone klinicznie i dopuszczone do obrotu w wielu krajach w celu leczenia dolegliwości mięśni i stawów.

 Zobacz nasze inne wpisy na blogu.